Kryptoateiści i etyczne wsparcie w sprawach ostatecznych

wszelkie tematy, pytania i rozważania związane z Wiarą w Latającego Potwora Spaghetti i Nami Pastafarianami.
Odpowiedz
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2383
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Kryptoateiści i etyczne wsparcie w sprawach ostatecznych

#1 Post autor: BialySzkwal » 6 maja 2019, o 11:38

Szczegóły opisanej sytuacji niekoniecznie są prawdziwe.

Jednemu z Braci zmarła po długiej walce narzeczona (nie Siostra). W związku z tym Brat jest niepocieszony i zadaje sobie (i innym) pytania istotnie egzystencjalne.
Choć Brat zawsze deklarował się jako "wierzący Pastafarianin", to osobiście uważam go za kryptoateistę używającego naszej religii jako środka do ośmieszania "prawdziwych religii".

Jak (jeśli w ogóle) powinienem mówić Bratu o FS, w której prawdopodobnie baluje teraz narzeczona?
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Awatar użytkownika
Krzysiu
Posty: 879
Rejestracja: 31 sie 2015, o 15:42
Lokalizacja: Stałe zameldowanie w Szczecinie, czasowe w Toruniu – dążę do formy astralnej, żeby było efektywniej.
Kontaktowanie:

Re: Kryptoateiści i etyczne wsparcie w sprawach ostatecznych

#2 Post autor: Krzysiu » 6 maja 2019, o 21:48

Po pierwsze, nie ewangelizować, także już nawróconych, na siłę – opowiadać ziomkowi wolno tylko wtedy, gdy ów tego pożąda. Nadto dopasowujemy przekaz to jego stanu, bo jak jego psycha nie poradzi se z fantem, jakoby dziewczę miało balować z innymi, choćby eterycznymi, partnerami, to powinniśmy autocenzurę narzucić. Po zaś primo ostatnie, lecz niekoniecznie najmniejsze, nie robimy tego, gdy czujemy, że on w to jednak nie wierzy – no bo trochę przypał…
Pasta et Bonum!

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2383
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: Kryptoateiści i etyczne wsparcie w sprawach ostatecznych

#3 Post autor: BialySzkwal » 6 maja 2019, o 23:01

Krzysiu pisze:
6 maja 2019, o 21:48
Po pierwsze, nie ewangelizować, także już nawróconych, na siłę – opowiadać ziomkowi wolno tylko wtedy, gdy ów tego pożąda.
Po pierwsze, nie ewangelizowanie (przez analogię do terminologii chrześcijańskiej wyższy stopień rozwijania relacji z LPS) miałem na myśli, tylko próbę rozwikłania egzystencjalnego dylematu.
Brat zaś pożąda intensywnie wyjaśnienia "przyczyn takiej niesprawiedliwości". Na zasadzie "taka młoda, tyle jeszcze mogła przeżyć, a tu koniec..."
Krzysiu pisze:
6 maja 2019, o 21:48
Po zaś primo ostatnie, lecz niekoniecznie najmniejsze, nie robimy tego, gdy czujemy, że on w to jednak nie wierzy – no bo trochę przypał…
Z tym mam największy problem - jeśli Brat się zapiera, że wierzy, to świadome postępowanie tak, jakby nie wierzył jest dla mnie nie szanowaniem decyzji Brata o wyborze wartości duchowych...

W ogóle mam wrażenie, że nasza religia jest strasznie mało przygotowana na wspieranie wiernych w sprawach ostatecznych.
Nie tylko brak nam personelu z przygotowaniem psycho-pasteologicznym, ale jeszcze trzeba uważać, żeby uczuć religijnych kryptoateisty nie urazić...
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Awatar użytkownika
Krzysiu
Posty: 879
Rejestracja: 31 sie 2015, o 15:42
Lokalizacja: Stałe zameldowanie w Szczecinie, czasowe w Toruniu – dążę do formy astralnej, żeby było efektywniej.
Kontaktowanie:

Re: Kryptoateiści i etyczne wsparcie w sprawach ostatecznych

#4 Post autor: Krzysiu » 8 maja 2019, o 21:10

Ja szczerze nie wiem, jakie jest moralne uzasadnienie, że młody ginie przed starym. Chyba po prostu LPS był pijany i nie pykło…
Czekaj, to Ty zacząłeś od postawienia jako problem, że Brat twierdzi, ale nie ufasz – mówię, co robić, jak nie ufasz, lecz oczywiście, że nieufność jest mało pluszowa…
A to prawda, że personel jest jaki jest, a co gorsza, nie ma, jakiego nie ma. I nic z tym chyba nie zrobimy, póki nas nie stać na zapełnienie etatu – Ψ może i chcieć pracować u nas „dla idei”, ale choćby był turbo-ascetą, to coś czasem zjeść musi, bo inaczej będzie w robocie nieefektywny.
Pasta et Bonum!

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2383
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: Kryptoateiści i etyczne wsparcie w sprawach ostatecznych

#5 Post autor: BialySzkwal » 9 maja 2019, o 00:26

Krzysiu pisze:
8 maja 2019, o 21:10
Ja szczerze nie wiem, jakie jest moralne uzasadnienie, że młody ginie przed starym. Chyba po prostu LPS był pijany i nie pykło…
Można wzorem chrześcijan zacząć od Wolnej Woli (czyli polityki nieinterwencjonizmu), ew. przejść do Wspaniałego Planu (FS). Ale z autopsji wiem, że takie (chrześcijańskie) wyjaśnienia wkurzają ateistów. Boję się zgadywac, jaki efekt przyniesie wyskoczenie z pasteologią do człowieka, dla którego KLPS to kpina mająca ośmieszyć inne religie.

Na marginesie - w innych religiach mógłbyś wiernemu powiedzieć, że nie znasz odpowiedzi intelektualnej, ale możesz polecić konkretną praktykę religijną (która pomoże mu pogodzić się ze stratą). Czy my mamy opracowany jakiś taki "skrypt"? Na Toruńskim I nie pamiętam żeby padły jakieś liczne propozycje - może poza kursem na Mistrza Ceremonii...
Krzysiu pisze:
8 maja 2019, o 21:10
Czekaj, to Ty zacząłeś od postawienia jako problem, że Brat twierdzi, ale nie ufasz – mówię, co robić, jak nie ufasz, lecz oczywiście, że nieufność jest mało pluszowa…
Fakt. Chyba po prostu jestem deczko sfrustrowany Bratem-kryptoateistą i muszę się wygadać, bo z jednej strony chętnie bym mu powiedział "sprawdzam", ale z drugiej to nawet jak ktoś nahalnie podstawia łapkę i prosi, żeby go w nią walnąć dwudziestokilowym młotkiem, to jednak miałbym opory. A tu Brat chyba w ogóle nie widzi, że mam ten młotek i myśli, że zgrywam się tak jak on...
Krzysiu pisze:
8 maja 2019, o 21:10
A to prawda, że personel jest jaki jest, a co gorsza, nie ma, jakiego nie ma. I nic z tym chyba nie zrobimy, póki nas nie stać na zapełnienie etatu – Ψ może i chcieć pracować u nas „dla idei”, ale choćby był turbo-ascetą, to coś czasem zjeść musi, bo inaczej będzie w robocie nieefektywny.
Psi (nawet nie korzystając z mitozy) mogłaby raz na jakiś czas zorganizować warsztaty dla personelu.

Jesli zaś chodzi o takie szkolenia podnoszące kwalifikacje personelu - MSZ przydałyby się, jeśli mamy być poważną religią. Taki prsonel katolicki uczy się na studiach, później może korzystać z bogatej oferty kursów. Personel przynajmniej jednej szkoły buddyjskiej szkoli się ustawicznie na regularnie organizowanych warsztatach, a my co?

Heh, chyba mnie czarna żółć zalała. ;)
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Awatar użytkownika
Krzysiu
Posty: 879
Rejestracja: 31 sie 2015, o 15:42
Lokalizacja: Stałe zameldowanie w Szczecinie, czasowe w Toruniu – dążę do formy astralnej, żeby było efektywniej.
Kontaktowanie:

Re: Kryptoateiści i etyczne wsparcie w sprawach ostatecznych

#6 Post autor: Krzysiu » 9 maja 2019, o 11:02

Wysłałem dawno temu do Mistrzów Ceremonii w całym kraju – także tych, co formalnie się chwalą, że zapraszają kandydatów na akolitów – pytanko o akces. Nikt nawet nie odpisał…
Pasta et Bonum!

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2383
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: Kryptoateiści i etyczne wsparcie w sprawach ostatecznych

#7 Post autor: BialySzkwal » 9 maja 2019, o 13:34

Krzysiu pisze:
9 maja 2019, o 11:02
Wysłałem dawno temu do Mistrzów Ceremonii w całym kraju – także tych, co formalnie się chwalą, że zapraszają kandydatów na akolitów – pytanko o akces. Nikt nawet nie odpisał…
Ale pocztą elektroniczną czy zwykłą?

Weź pod uwagę, że mamy zły PR (wojujących ateistów robiących sobie z ludzi jaja; na marginesie - dziś znowu musiałem koledze z pracy zwracać uwagę, że nie jesteśmy parodią...), a nasz serwer poczty (klps.pl) ma jakieś problemy z dogadaniem się z innymi serwerami:

Kod: Zaznacz cały

550 Sender IP address rejected (in reply to RCPT TO command)
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Awatar użytkownika
Krzysiu
Posty: 879
Rejestracja: 31 sie 2015, o 15:42
Lokalizacja: Stałe zameldowanie w Szczecinie, czasowe w Toruniu – dążę do formy astralnej, żeby było efektywniej.
Kontaktowanie:

Re: Kryptoateiści i etyczne wsparcie w sprawach ostatecznych

#8 Post autor: Krzysiu » 9 maja 2019, o 14:15

Wysłałem ze zwykłego maila jako osoba prywatna…
Pasta et Bonum!

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2383
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: Kryptoateiści i etyczne wsparcie w sprawach ostatecznych

#9 Post autor: BialySzkwal » 9 maja 2019, o 14:33

Krzysiu pisze:
9 maja 2019, o 14:15
Wysłałem ze zwykłego maila jako osoba prywatna…
To nadal mogło zaginąć gdzieś pomiędzy reklamą szwedzkiej pompki do roweru a błagalną prośbą nigeryjskiego dziedzica tronu... Spróbuj snail-mailem, papier w kopercie dodaje korespondencji +10 do powagi.
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Awatar użytkownika
Krzysiu
Posty: 879
Rejestracja: 31 sie 2015, o 15:42
Lokalizacja: Stałe zameldowanie w Szczecinie, czasowe w Toruniu – dążę do formy astralnej, żeby było efektywniej.
Kontaktowanie:

Re: Kryptoateiści i etyczne wsparcie w sprawach ostatecznych

#10 Post autor: Krzysiu » 9 maja 2019, o 20:17

Niezależnie zaginęło u pięciorga ludzi? Nie sądzę, oni albo mną gardzą, albo pozamykali działalność…
Pasta et Bonum!

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2383
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: Kryptoateiści i etyczne wsparcie w sprawach ostatecznych

#11 Post autor: BialySzkwal » 10 maja 2019, o 06:51

Prędzej to drugie. Z moich doświadczeń (głównie z pracownikami naukowymi, ale jednak) wynika, że na pierwszy e-mail zwykle nie dostaję odpowiedzi i muszę wysłać kolejny, zadzwonić, czy pofatygować się osobiście. ;)
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Awatar użytkownika
Krzysiu
Posty: 879
Rejestracja: 31 sie 2015, o 15:42
Lokalizacja: Stałe zameldowanie w Szczecinie, czasowe w Toruniu – dążę do formy astralnej, żeby było efektywniej.
Kontaktowanie:

Re: Kryptoateiści i etyczne wsparcie w sprawach ostatecznych

#12 Post autor: Krzysiu » 10 maja 2019, o 21:28

O, a jak ja do Cie piszę, to odpowiadasz… :D
Pasta et Bonum!

Awatar użytkownika
BialySzkwal
Posty: 2383
Rejestracja: 1 lis 2014, o 20:31
Lokalizacja: Królewiec ;-)

Re: Kryptoateiści i etyczne wsparcie w sprawach ostatecznych

#13 Post autor: BialySzkwal » 10 maja 2019, o 22:41

Bo bezproduktywnie marnuję życie na Forum. Takie OCD, ot co. Chciałem nawet zasadzić sobie na tydzień bana, ale okazało się, że samemu sobie nie mogę...;)
Wyślij mi za jakiś czas niespodziewanego maila, to może po pół roku odpowiem (jednemu koledze odpisałem po 3 latach, ale ten rekord pewnie może zostać pobity, bo przez ostatnie 20 lat uzbierało mi się chyba kilka tysięcy nieprzeczytanych maili i kto wie, co w nich jest...).
Przez V NWBN strasznie się roztyłem...

Obrazek

Awatar użytkownika
Krzysiu
Posty: 879
Rejestracja: 31 sie 2015, o 15:42
Lokalizacja: Stałe zameldowanie w Szczecinie, czasowe w Toruniu – dążę do formy astralnej, żeby było efektywniej.
Kontaktowanie:

Re: Kryptoateiści i etyczne wsparcie w sprawach ostatecznych

#14 Post autor: Krzysiu » 11 maja 2019, o 09:50

Obrazek
Ostatnio zmieniony 11 maja 2019, o 09:52 przez Krzysiu, łącznie zmieniany 1 raz.
Pasta et Bonum!

Odpowiedz

Wróć do „Kwestia wiary”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości