Strona 1 z 2

Religia i Seks... :)

: 30 sty 2018, o 00:08
autor: Ojciec_Założyciel
Czołem!

Odkopałem stary obrazek wyróżniający nas na tle innych religii w kwestii podejścia do seksu: https://www.klps.pl/nowosci/wydarzenia/ ... -seks.html
Czy ktoś podjąłby się stworzenia nowej grafiki na podstawie tego co mamy? Myślę, że coś takiego można zrobić nawet w Wordzie. :)

A tak w ogóle co sądzicie o treści?

RAmen
Piotr

Re: Religia i Seks... :)

: 30 sty 2018, o 09:21
autor: doradora
tabelka super, tylko trzeba zbadać czy słowo homoseksualny jest w dalszym ciągu poprawne politycznie (coś kojarzę z FB wypowiedź naszej Siostry Nieustającej Przyjemności)

wiecie, tak jak teraz nie mówi się osoba niepełnosprawna, tylko osoba z niepełnosprawnością

Re: Religia i Seks... :)

: 30 sty 2018, o 10:57
autor: Empelon
BialySzkwal pisze:Właściwie to na jakiej podstawie pastafarianie (jako wyznanie) potępiają seks z nieletnimi?
Choćby na podstawie 4 NWBN:
Osiem Naprawdę wolałbym byś nie... pisze:4. Naprawdę wolałbym, byś nie odbywał stosunku, który jest niemoralny dla Ciebie lub Twojego chętnego, zgadzającego się partnera, dorosłego tak na ciele, jak i umyśle. Jeśli ktoś się z tym nie zgadza, to niech spada, chyba że to też jest dla niego niemoralne, to niech wyłączy wtedy telewizor i pójdzie na spacer dla odmiany.
Zresztą podobno w pastafarianiźmie chodzi głównie o to żeby nie być dupiem. A trzeba być mega maxima dupkiem, żeby bzykać nieletnich.

Natomiast co do grafiki, to zmieniłbym:
* W katolicyzmie: masturbacja na "Potępione".
* W Pastafarianizmie: rozwód na "Neutralne"

Re: Religia i Seks... :)

: 30 sty 2018, o 11:40
autor: Morinna
tabela chyba nadal jest aktualna i nie najgorsza więc co najwyżej można wprowadzić drobne korekty.

Re: Religia i Seks... :)

: 30 sty 2018, o 11:52
autor: Empelon
BialySzkwal pisze:To tylko nasz prywatny pogląd. Podobno nie mamy prawa narzucać go innym - zwłaszcza jako Kościół.
Nie narzucamy (jako kościół). Co najwyżej potępiamy.

Re: Religia i Seks... :)

: 30 sty 2018, o 14:08
autor: Ojciec_Założyciel
Dla mnie ta tabelka jest jasna i zrozumiała i wierzę, że dla większości zdroworozsądkowych ludzi również. Ale czepiać się można wszystkiego. :) Nie twórzmy Pastafariańskiej Rady ds. Seksu. Chodzi o przedstawienie ogólnych różnic między podejściem do tematu w różnych Kościołach. I te różnice chyba widać na pierwszy rzut oka. :)

Seks z nieletnimi z reguły kojarzy się z czymś złym i mieści się w granicach bycia dupkiem (przynajmniej). Nie chcę dyskutować o wyjątkach od reguły.

Re: Religia i Seks... :)

: 30 sty 2018, o 15:10
autor: Asia
Seks z nieletnimi to jak seks ze zwierzętami, sadyzm czy gwałt, osoba nieletnia jest niedojrzała emocjonalnie i nie gotowa do podjęcia świadomej decyzji.

Natomiast z aborcją i seksem pozamałżeńskim to ja bym jednak dała mały zielony znaczek. Przy aborcji nie potępiamy, uważamy, że człowiek wie jaka jest jego indywidualna sytuacja i jaką decyzję podjąć, odrębną kwestią jest dostęp do wiedzy i środków antykoncepcyjnych wraz ze sterylizacją, tak by powodem aborcji nie był brak wiedzy i środków na antykoncepcję. Z seksem pozamałżeńskim, no tu jednak zawsze jest jakiś powód, a jeśli błogosławimy rozwody, to dlaczego nie mamy błogosławić tego, że ktoś chce uzupełnić swoje braki w seksie?

Re: Religia i Seks... :)

: 30 sty 2018, o 16:25
autor: Empelon
Mój światopogląd:

Seks z nieletnimi: Potępiony
Aborcja: Neutralny. W tym przypadku określenie "moralnie akceptowalne w większości przypadków" może sugerować, że większość ciąż można przerywać.
Seks pozamałżeński: Akceptowalny. Pamiętajcie, że to określenie nie odnosi się nie tylko do osób w monogamicznym związku, ale też do związków otwartych.
Rozwody: Neutralny

Re: Religia i Seks... :)

: 31 sty 2018, o 12:36
autor: Hebiaczek
Choć w moim osobistym odczuciu pedofilia nie jest akceptowalna w żadnym stopniu - to muszę przyznać rację argumentom BiałegoSzkwała. Nie możemy po prostu wymazać tej linijki z tabelki i spokój? Jakby nie patrzeć nie ma w niej wzmianek o innych dewiacjach jak seks ze zwierzętami czy umarłymi, zostawmy więc dzieci też w spokoju może?

Re: Religia i Seks... :)

: 31 sty 2018, o 12:53
autor: Empelon
Jeśli pastafarianizm miałby nie odrzucać pedofilii to ja się wypisuję.
A tak na poważnie, BiałySzkwał słusznie zauważył, że 4 NWBN dość nieprecyzyjnie określa czy "zakaz" niemoralnego seksu dotyczy seksu z nieletnim, bo biorąc literalnie, to faktycznie dotyczy tylko dorosłych. Być może to kwestia tłumaczenia. Powinna się tym zająć RJP - o której zresztą nic nie słychać.

Re: Religia i Seks... :)

: 1 lut 2018, o 21:47
autor: Ojciec_Założyciel
Sprawdzę co z tą radą... Może trzeba ją reaktywować i zmotywować... :)

Re: Religia i Seks... :)

: 2 lut 2018, o 12:51
autor: Empelon
Naczelny_Przełożony pisze:Sprawdzę co z tą radą... Może trzeba ją reaktywować i zmotywować... :)
Chyba się powtarzam, ale oprócz zamkniętego działu na forum dla RJP przydałby się też dział otwarty, taki kanał komunikacji pomiędzy RJP a zwykłymi pasta-parafianami, gdzie:
* Rada informowała by o swoich dokonaniach;
* Można by zgłaszać radzie swoje luźne pomysły, uwagi itp;
* Można by zgłaszać propozycje do "Poczekalni" - czyli hasła które jeszcze nie weszły (ale mogą) do oficjalnego języka pastafariańskiego.
* Publikować aktualny słownik (i komentować hasła).

Re: Religia i Seks... :)

: 3 lut 2018, o 12:06
autor: Morinna
co do rady to umarła bo udzielało się nas tam kilka osób i trudno na siłę komentować i robić taki sztuczny tłum.

Re: Religia i Seks... :)

: 25 lut 2018, o 14:59
autor: Wujek_Dobra_Rada
A seks z makaronem bądź w makaronie ? Jak myślicie, czy dla potwora to obraza czy przyjemność ? :-)

Re: Religia i Seks... :)

: 17 wrz 2018, o 21:48
autor: Naturalna Kofeina
trzeba być mega maxima dupkiem, żeby bzykać nieletnich
Seks z nieletnimi to jak seks ze zwierzętami, sadyzm czy gwałt, osoba nieletnia jest niedojrzała emocjonalnie i nie gotowa do podjęcia świadomej decyzji
A co powiecie parze, w której obie osoby mają po 16 lat? Że się nawzajem gwałcą i są obleśni/e? Cofnijcie się do swojego okresu dojrzewania i pomyślcie jak wtedy postrzegaliście "te sprawy" i czy na pewno byście się czuli zgwałceni, wykorzystani i dożywotnio napiętnowani, gdyby ten-zajebisty-przystojniak/ ta-super-laska z równoległej klasy was zaprosił/a na ekhm... kolację.

Re: Religia i Seks... :)

: 18 wrz 2018, o 08:47
autor: Naturalna Kofeina
przy 16 i 32 (żeby pozostać przy okrągłych liczbach) prawie na pewno strona starsza postrzega całą relację w inny sposób niż strona młodsza
Moja żona jest 11 lat młodsza, to miło, że uważasz mnie za pedofilicę.
Niezależnie od wieku, płci, czy preferowanego kształtu makaronu, to dwie osoby mogą związek postrzegać różnie.

Re: Religia i Seks... :)

: 18 wrz 2018, o 09:34
autor: Empelon
Naturalna Kofeina pisze:
18 wrz 2018, o 08:47
przy 16 i 32 (żeby pozostać przy okrągłych liczbach) prawie na pewno strona starsza postrzega całą relację w inny sposób niż strona młodsza
Moja żona jest 11 lat młodsza, to miło, że uważasz mnie za pedofilicę.
Jest młodsza, ok (znam pary z większą różnicą wieku).
Ale czy nieletnia?

Re: Religia i Seks... :)

: 18 wrz 2018, o 12:22
autor: Asia
Naturalna Kofeina pisze:
18 wrz 2018, o 08:47
przy 16 i 32 (żeby pozostać przy okrągłych liczbach) prawie na pewno strona starsza postrzega całą relację w inny sposób niż strona młodsza
Moja żona jest 11 lat młodsza, to miło, że uważasz mnie za pedofilicę.
Niezależnie od wieku, płci, czy preferowanego kształtu makaronu, to dwie osoby mogą związek postrzegać różnie.
To nie tak, że duża różnica wieku oznacza wykorzystanie, bo para gdzie jedno ma 60 lat a drugie 40 trudno nazwać pedofilią czy wykorzystaniem, ale jeśli ktoś dojrzały uprawia seks niepełnoletnimi, to może budzić wątpliwości.

Re: Religia i Seks... :)

: 18 wrz 2018, o 18:24
autor: Naturalna Kofeina
Czyli, że jak ja pracuję, a druga osoba nie (bo np. studiuje dziennie wymagający kierunek, który uniemożliwia podjęcie pracy w sensownym wymiarze godzin) i z tego powodu pozostaje na moim utrzymaniu, to nie możemy uprawiać seksu, bo będzie to gwałt?

Re: Religia i Seks... :)

: 18 wrz 2018, o 23:18
autor: Morinna
Naturalna Kofeina pisze:
18 wrz 2018, o 18:24
Czyli, że jak ja pracuję, a druga osoba nie (bo np. studiuje dziennie wymagający kierunek, który uniemożliwia podjęcie pracy w sensownym wymiarze godzin) i z tego powodu pozostaje na moim utrzymaniu, to nie możemy uprawiać seksu, bo będzie to gwałt?
To jest po prostu sytuacja gdzie utrzymujesz partnerkę bo macie taki układ. Nadużycie jest w sytuacji gdy osoba, która utrzymuje mówi "chce sexu" a osoba na utrzymaniu nie ma ochoty na to ale nie może odmówić( np boi się odmówić) bo obawia się, że np nie dostanie kasy na jedzenie, nowe buty itd albo gdy ta odmowa nie jest egzekwowana bo " musi się odwdzięczyć za utrzymanie"

Re: Religia i Seks... :)

: 19 wrz 2018, o 07:28
autor: Naturalna Kofeina
Czyli jak mam sponsora,który mnie utrzymuje i obawiam się, że nie będę miała z czego żyć, jeśli on zrezygnuje z dawania mi tej pracy, to sponsor jest zły? Czy jak jestem sprzątaczką i boję się, że stracę pracę, więc sprzątam z zaangażowaniem godnym walki o niepodległość, to mój szef jest zły?

Co jest nieetycznego w prostytucji przy braku innej możliwości zarobkowania? Pracuję 8 godzin dziennie i nie mam siły na ciągnięcie drugiego etatu, więc nie mam możliwości innego zarobkowania. Czy to oznacza, że mój szef jest dupkiem, bo mi płaci za to, że u niego pracuję, w czego efekcie nie pracuję u kogoś innego?

Re: Religia i Seks... :)

: 19 wrz 2018, o 07:55
autor: doradora
Naturalna Kofeina, zastanawiam się czy Ty naprawdę nie rozumiesz różnicy pomiędzy wykorzystywaniem zależnej osoby od pracy zarobkowej czy po prostu nas trolujesz?
Pani sprzątająca zawsze może rzucić szmatą i iść pracować dla kogoś innego. Zależna od męża kobieta (podaję najbardziej typowy kato-przykład), wychowana do posłuszeństwa mężowi, nie pracująca w życiu za dużo (bądź wcale), gdyby mąż nagle wymienił ją na lepszy model zostaje na lodzie. Tak, może iść sprzątać, ale ze strachu przed niewiadomym będzie robić wszystko, żeby jednak jej nie wymienił.
Jeśli Twój szef zmusza Cię do pracy to to jest mobbing.

Re: Religia i Seks... :)

: 19 wrz 2018, o 11:54
autor: Morinna
jak to się mówi "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia", można przyjąć, że każda czynność(a nawet brak czynności np rodzic-dziecko) za jaką dostajemy pieniądze to wykorzystywanie i uzależnienie ekonomiczne drugiej osoby.
uzależnienie ekonomiczne to ograniczanie i blokowanie możliwości tej osoby na utrzyamniu
Przykład rodziny z Gostynina
Był sobie pan nazwijmy go X bardzo chciał mieć córkę ale mu nie wyszło i miał 4 czy 5 synów, przy tylu dzieciach żona nie miała możliwości zdobycia wykształcenia lub podjęcia pracy i jej jedynym zajęciem w życiu było zajmowanie się rodziną i domem. Mąż utrzymywał rodzinę i zero zastrzeżeń, ale gdy wszystkie dzieci już wyfrunęły z gniazda i założyły własne rodziny/zaczęły własne życie. Panu X odwidziało się mieć starą "zużytą" żonę i rozwiódł się pani została na lodzie, bo była zależna od męża, nikt starszej pani nie zatrudni, o emeryturze może zapomnieć zostaje bez środków do życia(nie wiem jak dzieci czy pomogą matce)
To jest złe i dupkowate, bo żona była zależna od męża ekonomicznie i zamiast na koniec wesprzeć żonę bo poświęciła mu dzieciom i domu całe zycie to się jej pozbył.


Jest też różnica między związkiem gdzie jedna strona pracuje, druga nie i relacją sponsor/ka i ten kto udziela usługi erotycznej.
W związku jest to trochę bardziej skomplikowane. A w relacji "klient-prostytutka" jest nieco prościej bo jest pewna usługa i cena, tak jak przy innych pracach nie erotycznych.
Branża erotyczna ma też cos specyficznego. Gdzie obowiązują, a przynajmniej powinny obowiązywać inne nieco zasady jak przy innych branżach.

Re: Religia i Seks... :)

: 19 wrz 2018, o 18:50
autor: Naturalna Kofeina
Branża erotyczna ma też cos specyficznego. Gdzie obowiązują, a przynajmniej powinny obowiązywać inne nieco zasady jak przy innych branżach.
Jakie?

Re: Religia i Seks... :)

: 20 wrz 2018, o 03:20
autor: Naturalna Kofeina
Proponowanie głodowej stawki jest dupkowate niezależnie od branży.
Na jakiej podstawie uznajesz świadczenie usług erotycznych za przestępstwo?
Stręczycielstwo tak, to jest bez wątpienia w jakiejś grubej księdze przepisów zapisane jako niedopuszczalne. Ale prostytucja?

Re: Religia i Seks... :)

: 21 wrz 2018, o 10:07
autor: Morinna
Naturalna Kofeina pisze:
19 wrz 2018, o 18:50
Branża erotyczna ma też cos specyficznego. Gdzie obowiązują, a przynajmniej powinny obowiązywać inne nieco zasady jak przy innych branżach.
Jakie?
Choć by takie, że osoba świadcząca usługi powinna mieć pewne prawa chroniące tego kto daje usługi i odbiera. Chyba nie ma innego zawodu równie niebezpiecznego jeśli chodzi o zdrowie. Inne zawody np lekarz ma procedury ochronne np stroje by nie zakazić czymś pacjenta, kosmetyczka też musi dezynfekować pewne sprzęty.
Do tego dochodzi problem ciąży, jeśli np prostytutka zaszła by w ciąże to co wtedy? Moze usunąć i problemu nie będzie. ale jeśli nie jest to zgodne z jej sumieniem to albo poinformować klienta, albo wychować jego dziecko bez jego wiedzy? To też niebezpieczne bo moze jej interes podupaść i zgłosić sie po alimenty i co wtedy?

Re: Religia i Seks... :)

: 21 wrz 2018, o 11:03
autor: Morinna
O żołnierzu nie pomyślałam, ale też żołnierz stwarza zagrożenie dla siebie i wroga

A co do gastronomii to są procedury zabezpieczające klienta, a to, że nie są przestrzegane to znaczy, że są nie przestrzegane, a nie nieskuteczne.

Re: Religia i Seks... :)

: 21 wrz 2018, o 18:00
autor: Naturalna Kofeina
Też od razu pomyślałam o żołnierzu. Dla siebie też stwarza zagrożenie, bo "friendly fire" i niebezpieczne narzędzia pracy. Sama znam jednego, co się wysadził granatem i teraz nie ma reki i oka.

Oczywiście, że prostytucja jest zgodna z zasadami współżycia społecznego. Jakby nie była, to by była zjawiskiem marginalnym, a osoby w tym uczestniczące (klient też) byłyby piętnowane. Prostytucja jest co najwyżej niezgodna z utopijnymi wizjami rządzących na temat stylu życia obywateli.

Znam lokal, gdzie kucharz i ekspedient w jednym zużywa dziennie straszne ilości rękawiczek. Odbiera telefon, czy przyjmuje pieniądze, to zdejmuje, a potem jak wraca do smażenia, zakłada kolejną parę. Jak weźmie rękawiczkę, żeby założyć, ale wypadnie mu na podłogę, to też ją wyrzuca. Da się, chłopak (to chyba jednoosobowy interes) robi to na tyle wprawnie, że nie wygląda, żeby to spowalniało jego pracę. Wielkość produkcji plastiku, to już inna bajka.

Re: Religia i Seks... :)

: 21 wrz 2018, o 22:04
autor: Naturalna Kofeina
Nie lubię musieć się domyślać co oznaczają różne dziwne skróty. Za to lubię rozważać co bym zrobiła z tą masą czasu, którą bym zaoszczędziła, gdybym ich używała.

Nie chodziło mi tam wyżej o powszechność piętnowania, tylko o powszechność zjawiska oraz piętnowanie. A co do niehetero, to piętnowanie wcale nie jest powszechne. Przynajmniej jeśli o mnie chodzi. Częściej mnie wytykają palcami z innych powodów. Za to powszechne jest piętnowanie piętnowania osób niehetero (chyba że się w jakimś dziwnym miejscu znajduję), więc bardziej to wspomniany już gdzie indziej "zakaz pedałowania" byłby niezgodny z zasadami współżycia społecznego.

Re: Religia i Seks... :)

: 22 wrz 2018, o 12:05
autor: Naturalna Kofeina
Wiem. A mi chodziło o powszechność piętnowania i brak (powszechnego) piętnowania piętnowania.
Tylko, że coś takiego nie istnieje.
nazwanie kogoś "pedałem" jest traktowane wśród chłopców (i wielu instruktorów) jako obraźliwe
I słusznie, bo to obraźliwe słowo. Powstało po to, żeby obrażać i tak właśnie funkcjonuje.
I to nie w Koziej Wólce Kolonii, a w Mieście Stołecznym Warszawa
Ah, tak, Warszawa wyznacznikiem wszechrzeczy. :D
z piętnowaniem trans spotkałem się osobiście łamiąc stereotypy dotyczące ubioru
Mnie ogromna większość obcych osób bierze za mężczyznę, chociaż robię co mogę, żeby tak się nie działo. Nie czuję się piętnowana.
Zaryzykowałbym twierdzenie że prostytucja jest piętnowana w podobnym stopniu jak piętnowanie homoseksualistów i innych osób nienormatywnych.
Nie, nie sądzę, że to jest tak samo traktowane. Chociażby dlatego, że jak jest dwóch chłopaków, którzy są ze sobą, to obaj mogą być wytykani palcami. W przypadku prostytucji źle jest postrzegana tylko jedna strona - kobieta, jeśli mówimy o prostytucji "międzypłciowej" niezależnie od tego, która strona płaci lub zarabiający, jeśli mówimy o umowie męsko-męskiej. W przypadku dwóch pań (to chyba bardzo rzadkie zjawisko), wzbudziłoby to zapewne tylko rubaszny śmiech, jak u takiego jednego posła, co to by sobie chętnie popatrzył i takiego jednego ministra, co rechotał, że prostytutki się nie da zgwałcić.